Jesteś tutaj:

Główna treść strony

„Strażak biegnie tam skąd inni uciekają”

Data: 19.07.2021 r., godz. 10.11   334
Wywiad z nowym Komendantem Powiatowym Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim st. bryg. Krzysztofem Tryniszewskim.
Panie Komendancie od kwietnia pełni Pan funkcję Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim. Proszę nam pokrótce przybliżyć swoją osobę.

Urodziłem się w Warszawie, mam aktualnie 52 lata, pochodzę z Ożarowa Mazowieckiego, jednakże od 1995 roku mieszkam w Grodzisku Mazowieckim wraz z żoną i dziećmi.

Jak zdobył Pan wiedzę z zakresu pożarnictwa?

Pożarnictwem tak naprawdę zainteresowałem się już w wieku 13 lat, kiedy to wstąpiłem do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Ożarowie Mazowieckim. Tam jako młody chłopak zdobywałem wstępną wiedzę. Po ukończeniu 18 lat mogłem podjąć służbę w Ochotniczej Straży Pożarnej. W trakcie szkoły średniej odbywały się Ogólnopolskie Turnieje Wiedzy Pożarniczej „Młodzież zapobiega pożarom”, w których brałem udział przez 4 lata. Udało mi się w latach 1986-89 zajmować pierwsze miejsce w dzielnicy Warszawa-Wola, dwa razy pierwsze miejsce w województwie warszawskim, a w końcu w 1989 roku w Słupsku zdobyłem pierwsze miejsce w kraju. Po szkole średniej przyszedł czas na wybór studiów, nie miałem z tym większego problemu biorąc pod uwagę moje zamiłowania do pożarnictwa, więc w 1990 roku rozpocząłem studia w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie. Ukończyłem ją w 1995 roku uzyskując pierwszy stopień oficerski oraz tytuł magistra inżyniera pożarnictwa. Rozpocząłem służbę w Komendzie Rejonowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie na stanowisku dowódcy sekcji. Następnie awansowałem na stanowisko młodszego oficera, a  później oficera w Komendzie w Pruszkowie. W 1999 roku po reformie administracyjnej kraju, przeniosłem się do nowo powstałej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim.

Od niedawna pełni Pan funkcję Komendanta, ale jak widać z Komendą jest Pan związany od wielu lat. Jak wyglądała Pana kariera w Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim.

Na początku byłem kierownikiem sekcji ds. operacyjnych. Tworzyłem struktury organizacyjne tej jednostki w zakresie operacyjnym. Proszę pamiętać, że powiat Grodziski powstał z trzech gmin starego województwa warszawskiego oraz trzech gmin skierniewickiego, wszystko trzeba było od nowa opracować i przede wszystkim ze sobą zgrać, aby funkcjonowało prawidłowo. Zajmowałem się łącznością radiową, szkoleniami i kontaktem z Ochotniczymi Strażami Pożarniczymi itp.

Z początkiem 2007 r. zostałem starszym specjalistą ds. kontrolno-rozpoznawczych. Nie ukrywam, że to było dla mnie coś nowego, wymagało odświeżenia mojej wiedzy, gdyż teraz zajmowałem się zapobieganiem pożarom, kontrolą przeciwpożarową, odbiorami różnego rodzaju nowych budynków.

Rok później zostałem mianowany na dowódcę jednostki ratowniczo-gaśniczej. Odpowiadałem za prawidłowe funkcjonowanie jednostki, organizowałem i prowadziłem akcje gaśnicze, szkoliłem personel. Na tym stanowisku pełniłem służbę do 1 kwietnia 2018 r. kiedy to Mazowiecki Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej powierzył mi obowiązki zastępcy komendanta powiatowego PSP w Grodzisku Mazowieckim. Sprawowałem nadzór nad jednostkom ratowniczo-gaśniczą, nad Wydziałem Operacyjnym, w skład którego wchodzi Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego PSP, tj. w miejscu gdzie spływają zgłoszenia i zaczynają się akcje ratunkowe, również nad sekcją kwatermistrzowską i realizowanymi przez nią zakupami.

15 kwietnia bieżącego roku Mazowiecki Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Jarosław Nowosielski powołał mnie na stanowisko komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim.

Zdaje się, że zna Pan Komendę „od podszewki”. Jakie wydarzenia najbardziej utkwiły Panu w pamięci?

Sam początek powstania Komendy był dla mnie bardzo ważnym wydarzeniem. Reforma administracyjna kraju, która została wprowadzona z dniem 1 stycznia 1999 roku ukształtowała nową strukturę organizacyjną Państwowej Straży Pożarnej dostosowaną do nowego podziału administracyjnego. Nasza komenda obejmowała swoim zasięgiem część województwa skierniewickiego oraz zachodnią część województwa warszawskiego. Było widać różnice w funkcjonowaniu poszczególnych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, dlatego konieczne było podjęcie działań mających na celu ujednolicenie i scalenie pracy w tych jednostkach.

Jeżeli chodzi o różnego rodzaju akcje, to nie ukrywam, że najwięcej emocji wzbudzają w nas strażakach, te z udziałem dzieci. Czy to kwestia pożaru, czy wypadku, niestety zostają w pamięci na zawsze.

W latach 2008-2010 mięliśmy bardzo dużo przypadków zatrucia tlenkiem węgla, wielokrotnie ze skutkiem śmiertelnym. Na szczęście teraz ludzie są bardziej uświadomieni, posiadają czujniki, wiedzą jak reagować.

Pamiętam również sytuację z maja 2013 roku, pożar w Domu Opieki Społecznej w Henryszewie. Podczas pożaru w obiekcie przebywały osoby starsze, których stan zdrowia był różny. Była to duża zorganizowana akcja jednostek z Żyrardowa, Grodziska Mazowieckiego oraz jednostki specjalistycznej ratownictwa medycznego z Warszawy. Na miejsce pożaru przyleciały też trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Takie wydarzenia pokazują jak ważna jest wzajemna pomoc jednostek pożarniczych z różnych powiatów.

Jak na przełomie tylu lat zmieniła się Straż Pożarna

Największa zmiana odczuwana jest w sprzęcie motoryzacyjnym. Kiedyś produkowano tylko dwa rodzaje samochodów: Star i Jelcz, które można było spotkać w każdej jednostce. Aktualnie tych marek jest dużo więcej. Poza tym firmy produkujące tego typu samochody są już szeroko wyspecjalizowane, pojazdy są najlepszej jakości, dobrze wyposażone i co ważne w naszym środowisku coraz częściej kompozytowe, czyli nierdzewiejące.

Kolejna zmiana to mundury. Kiedyś strażacy wyposażeni byli w zwykły mundur materiałowy typu „moro”, który bardziej działał na zasadzie zastąpienia odzieży cywilnej, niż jakiejkolwiek ochrony. Reszta wyposażenia: buty, hełmy, zwykłe rękawiczki robocze miały podobne zastosowanie. Obecnie odzież ochronna strażaka jest na najwyższym poziomie. Przede wszystkim chroni nas przed wysokimi temperaturami, wodą i promieniowaniem. Posiadamy również specjalistyczne aparaty powietrzne do ochrony dróg oddechowych.

To w takim razie czy można stwierdzić, że Powiatowa Straż Pożarna w Grodzisku Mazowieckim jest nowoczesną jednostką?

Nasza komenda nie jest dużą jednostką, ale posiadany przez nas sprzęt z czystym sumieniem mogę stwierdzić jest na najwyższym poziomie. Posiadamy dwa nowe (z 2019 i 2020 r.) średnie samochody ratowniczo-gaśnicze z funkcją techniczną. W naszej jednostce znajduje się również najwyższy (czterdziestometrowy) w porównaniu z ościennymi powiatami podnośnik. Ponadto sprzęt hydrauliczny, pneumatyczny, do cięcia drewna, stali i betonu oraz pompy mamy najlepszej jakości. 10 lat temu miałem okazję odwiedzić jednostkę berlińskiej Straży Pożarnej i szczerze powiedziawszy już wtedy nie mięliśmy się czego powstydzić, a wręcz przeciwnie, gdyż nasz sprzęt hydrauliczny był lepszy.

Jakie cele stawia Pan sobie na najbliższy rok?

Priorytetem jest dla mnie zakup nowego ciężkiego samochodu gaśniczego (obecny ma 17 lat). Zostały już ku temu podjęte odpowiednie kroki. Jesteśmy, jako komenda zobowiązani uzbierać połowę funduszy m. in. od samorządowców, drugą część zapewnia Komendant Wojewódzki PSP. Wygląda na to, że ten plan uda się zrealizować jeszcze w tym roku. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że zawsze możemy liczyć na wsparcie od Starosty, Burmistrzów, Wójtów. Wiadomo, że co chwila pojawiają się nowinki, które warto by było zakupić. Robimy również przymiarki do zakupu nowej kamery termowizyjnej. Na bieżąco wymieniane są maski i aparaty oddechowe. Ważnym celem jest dla mnie również odnowienie budynku, który istnieje od 2007 roku i nie ukrywam, że przydał by się remont.

4 maja obchodzony był międzynarodowy dzień strażaka. Czego możemy Panu życzyć z tej okazji.

W naszej komendzie obchody strażackiego święta zorganizowane były 20 maja. Ze względu na panującą pandemię uroczystość była skromna, goście przybyli w mniejszej ilości niż w poprzednich latach. Ten dzień świętowaliśmy z samorządowcami, przedstawicielami Ochotniczej Straży Pożarnej, oraz awansowanymi strażakami.

A cóż można mi, a w szczególności nam strażakom życzyć? Chyba zawsze tego samego: „Tyle samo powrotów ile wyjazdów” .